Prowokujący, kontrowersyjny, a może kiczowaty? Najnowszy film Francoisa Ozona zbiera bardzo różne oceny, ale fani kina francuskiego chyba nie powinni być rozczarowani „Podwójnym kochankiem”. Film jest od niedawna w repertuarze Multikina.

Fryzura pod nóż
Z żalem oglądałem pierwszą scenę filmu. Piękne, czarne włosy głównej bohaterki idą pod nóż i Chloe (w tej roli Marine Vacth) drastycznie zmienia fryzurę. To koniec pewnego etapu w jej życiu. Przestaje być modelką i teraz szuka pracy, a jednocześnie zgłasza się do psychiatry, bo jej stan psychiczny nie jest dobry. Kobieta odczuwa regularne bóle brzucha, na które nie można znaleźć żadnego antidotum, a te dolegliwości silnie odbijają się na jej emocjach...

 

Mroczne strony osobowości

Ozon znów tworzy film o niepokojącym nastroju, niejednoznaczny i uwodzący widza pięknem zdjęć i magnetyzmem głównych postaci. Sam jest twórcą scenariusza, opartego o sensacyjną powieść „Lives of the Twins” Joyce Carol Oates, napisaną przez nią pod pseudonimem Rosamond Smith. Ta pisarka znana jest z tego, że często zajmuje się ukrytymi sferami ludzkiej natury, a jej postacie ukazują mroczne strony swych osobowości. W tym roku już miał premierę film „Historia zemsty” na podstawie jej książki „Gwałt. Opowieść miłosna”. Nie jest to zbyt udana ekranizacja niestety, ale w wypadku „Podwójnego kochanka” sytuacja jest inna...

Od terapii do fascynacji

Francuski reżyser bardzo dobrze wyczuwa niuanse i podteksty, które można odnaleźć w literackim pierwowzorze. Buduje z nich opowieść, która jest estetycznie wysmakowana i efektowna. Niewątpliwie przyczynił się do tego wybór Jeremiego Reniera do roli partnera Marine. To on jest tytułowym kochankiem, mężczyzną, którego Chloe poznaje, gdy otrzymuje skierowanie do gabinetu psychiatry. Terapia przebiega początkowo w standardowy sposób, ale z czasem zaufanie jakim kobieta darzy Louisa przeradza się w fascynację. On także czuje coś więcej ponad zawodową ciekawość...

Za dużo snów

Od tego momentu granica między rzeczywistością a wyobrażeniem zaciera się. Chloe znajduje co prawda spełnienie w bliskości z terapeutą, ale ten stan nie jest idealny. Ona podejrzewa, że Louis nie mówi całej prawdy o sobie, a wręcz celowo ukrywa przed nią swą przeszłość... Ozon proponuje nam kino pokrewne obrazom Almodovara. Kolejne sceny są zmysłowe i nasycone emocjami, które przepływają przez ciała i umysły głównych postaci. Delikatność i czułość przemienia się w brutalność, a sen miesza się z jawą. Trochę zresztą zbyt często Ozon zwodzi widza w ten sposób, że pokazuje nam jakąś mocną scenę, która wydaje się realna, a po chwili widzimy Chloe budzącą się z tego koszmaru...

Celowa dezorientacja
Może jednak celowo wzbudza naszą nieufność? Może próbuje nam zaaplikować odpowiednią dawkę niepokoju, byśmy lepiej poczuli stan dezorientacji przeżywany przez Chloe. Tak czy owak „Podwójny kochanek” to thriller, który może zaspokoić oczekiwania także bardziej wymagających widzów, ceniących europejskie kino gatunkowe.