Na sobotnim koncercie w Rockerze nie zabrakło bisów, oklasków i popisowych solówek. Publiczność nauczyła się i odśpiewała wraz z Kubą Krupskim refren jednego z utworów. Zespół promuje swoją najnowszą płytę „Identity”, zapraszając do swojego świata muzyki. Tune kreuje coś innego, a Szczecinianie chętnie wzięli w tym udział.

„Dobry wieczór, nazywamy się Tune”
 
Przez pierwszą część koncertu, kontakt ze słuchaczami był skromny. Jednak odniosłam wrażenie, że stało się to częścią choreografii wokalisty. Czasami nieruchomo wpatrywał się w daleki punkt. Innym razem skręcał się, zginał w pół, nerwowo przeczesywał włosy,  unosił w górę ręce czy  szaleńczo uśmiechał. Teatralna całość pasowała do klimatu nowej płyty, której singlem, nie bez powodu, został „Crackpot”. Czuło się, że ten „dziwak” chce wyśpiewać coś ważnego. Jego kreacja sceniczna przekonała słuchaczy, którzy nie odrywali od niego wzroku. Sama muzyka skłania do refleksji, a Kuba dodatkowo do tego namawia. Kiedy słucha się Tune, ma się wrażenie, że muzyka jest lekarstwem i nie trzeba się bać swoich najciemniejszych stron.
 
Stanie podczas koncertu jest nudne...
 
...dlatego wokalista poprosił słuchaczy, by usiedli. Przyznam, że na żadnym rockowym koncercie nie siedziałam pod sceną. Publiczność początkowo była zdziwiona, ale w rezultacie każdy siedział na podłodze z uśmiechem na twarzy. Można sceptycznie podchodzić do niektórych, przerysowanych zachowań wokalisty Tune, ale prowadzą one do inności, za którą zespół został doceniony. 
 
Takiej muzyki jeszcze nie było
 
Tune przypomina mi kilka ulubionych twórców, takich jak The Doors, Placebo, czy Dream Theater. Cieszę się, że polski rynek fonograficzny doczekał się takiego bandu. To połączenie często dynamicznego rocka z delikatnymi brzmieniami i charyzmatycznym wokalem. To klasyka z nutą nowoczesności.  Wszystko zagrane i zaśpiewane na profesjonalnym poziomie. Adam Hajzer – gitarzysta zespołu – swoimi wyszukanymi solówkami, szczególnie zasłużył sobie na gromkie brawa. Publiczność w Rockerze entuzjastyczniej zareagowała na dwa znane utwory, które od jakiegoś czasu można usłyszeć w sieci :  Change i Crackpot. Większość śpiewała razem z Kubą, kołysząc się przy tym w zamyśleniu. Tune budzi emocje, jest rodzajem wspólnej intymności. Ludzie potrzebują wsparcia w wyrażaniu swoich uczuć, a od tego zespołu je otrzymują
 
 
Tune, jako drugi już zespół po The Toobes, zagrał z okazji festiwalu Akustyczeń Lutuje 2014.
 
Autor: Diana Marczewska