Premier Mateusz Morawiecki podał nową listę ministerstw, przedstawił także nazwiska osób, które staną na czele resortów. Ze szczecińskiego punktu widzenia najistotniejsza zmiana to likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Ministrem od 2015 roku był Marek Gróbarczyk, obecny szczeciński poseł PiS.

 

Poseł PiS sceptycznie: „To ministerstwo jest bardzo potrzebne. W takiej formie, a może nawet szerszej”

– Chciałbym podziękować też odchodzącym ministrom, których obecność była bardzo ważna dla sukcesów Zjednoczonej Prawicy – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji przedstawiającej skład rządu RP po rekonstrukcji. Przedstawiona siatka resortów zakłada likwidację Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Oznacza to, że swój resort stracił poseł Marek Gróbarczyk. To bolesny cios dla zachodniopomorskich polityków PiS, którzy wielokrotnie podkreślali, że istnienie ministerstwa jest w interesie województwa zachodniopomorskiego.

Jak powiedział poseł Artur Szałabawka, poproszony przez portal wSzczecinie.pl o komentarz jeszcze przed ogłoszeniem rekonstrukcji, likwidacja resortu to decyzja, której nie popiera.

– Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podjęło się wielkiej misji odbudowy gospodarki, która została zniszczona. Zastaliśmy przemysł stoczniowy w jeszcze gorszym stanie, niż się spodziewaliśmy. Osiągnęliśmy wiele sukcesów: terminal w Świnoujściu, wzrost ilości przewozów portowych, pogłębienie toru wodnego do 12,5 m – wyliczał poseł Szałabawka. – To ministerstwo jest bardzo potrzebne. W takiej formie, a może nawet szerszej – dodał.

Marchewka: „Ministerstwa już nie będzie, ale wstyd i niekompetencja tej władzy pozostaną w naszej pamięci na długo”

O działalności ministra Gróbarczyka krytycznie wypowiada się opozycja.

– Kiedy myślę o efektach urzędowania ministra Gróbarczyka, to mam przed oczami rdzewiejącą od trzech lat stępkę, lodołamacz sklejony na taśmę, upadek fabryki ST3 Offshore i zapowiadaną hucznie ustawę stoczniową, z której nikt nie skorzystał – komentuje poseł Koalicji Obywatelskiej Arkadiusz Marchewka. – Ministerstwa już nie będzie, ale wstyd i niekompetencja tej władzy będą tym, co pozostanie w naszej pamięci na długo. Szkoda tylko, że te wpadki będą w dużej mierze kojarzone ze Szczecinem i naszym regionem. Z rdzewiejącego na pochylni kawałka blachy, który miał przemienić się w prom, śmieje się już cała Polska – dodaje poseł KO.

To nie pierwszy raz kiedy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej jest likwidowane. W 2007, kiedy Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę, Platforma Obywatelska również zdecydowała się na likwidację resortu. W latach 2005-2007 funkcję ministra pełnili kolejno Rafał Wiechecki, a następnie Marek Gróbarczyk.