Konfederacja oskarża Filharmonię im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie o naruszenie przepisów Konstytucji RP oraz RODO, czyli unijnego rozporządzenia o ochronie danych. „Ta sprawa byłaby bulwersująca, gdyby dotyczyła prywatnego przedsiębiorstwa. Natomiast w tej sytuacji jest skandaliczna, ponieważ mamy do czynienia z samorządową instytucją kultury” – nie kryją swojego oburzenia członkowie partii. „Po rozmowach z melomanami uczestniczącymi dotychczas w naszych wydarzeniach, zauważamy pozytywny odbiór działania” – kontrargumentuje dyrektor instytucji Dorota Serwa.

 

Szczecińska Konfederacja jest oburzona sprawdzaniem przez pracowników Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza unijnych certyfikatów Covid. Informację o kontroli dokumentów miał im przekazać anonimowo jeden z uczestników koncertu.

– Stał w kolejce na koncert, a przed wejściem na salę, każdy musiał pokazać kod QR tak zwanego paszportu covidowego – relacjonował podczas konferencji prasowej Marcel Duda, prezes regionu zachodniopomorskiego KORWiN.

„Podstawa prawna jest, ale wątpliwa”

Zdaniem Konfederatów sprawdzanie unijnych certyfikatów Covid, to złamanie przepisów Konstytucji RP oraz RODO, czyli unijnego rozporządzenia o ochronie danych.

– Nie wolno nikogo dyskryminować w życiu społecznym, politycznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Takie weryfikowanie niezgodne jest również z RODO, które zabrania przetwarzania szczególnej kategorii danych osobowych, między innymi danych dotyczących zdrowia – mówił Dawid Przywóski.

Po konferencji prasowej Konfederaci złożyli w siedzibie filharmonii wniosek o udostępnienie danych publicznych. Chcą w ten sposób uzyskać informacje na jakiej podstawie prawnej instytucja wydała polecenia pracownikom, aby weryfikować gości. Marcel Duda podkreślił, że politycy oczekują od instytucji „tylko poszanowania prawa”.

„Teoretycznie nie dochodzi do przetwarzania danych osobowych”

Konfederacja zapowiada, że podejmie „dalej idące kroki prawne”, jeśli szczecińska instytucja nie przestanie sprawdzać unijnych certyfikatów Covid. Co ciekawe, politycy przyznali, że „teoretycznie nie dochodzi do przetwarzania danych osobowych”. Z tego co im wiadomo, „to nie jest weryfikowane, czy goście filharmonii są faktycznie zaszczepieni”.

– Wystarczy pokazać kod QR, a pracownik nie weryfikuje co tak naprawdę się za nim kryje – dodał Dawid Przywóski.

Melomani z pozytywnym odbiorem

Dyrektor Filharmonii w Szczecinie podkreśla, że sprawdzanie unijnego certyfikatu Covid w wersji cyfrowej oraz papierowej wynika z Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Dodatkowo, zasady bezpieczeństwa dla uczestników wydarzeń w Filharmonii w Szczecinie reguluje także dokument wewnętrzny pt. „Procedury bezpieczeństwa dla uczestników wydarzeń/gości Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w trakcie epidemii SARS-CoV 2”. Dokument dostępny jest na stronie internetowej instytucji oraz w formie papierowej przy wejściu do budynku od ulicy Małopolskiej.

Co ciekawe, uczestnicy wydarzeń w filharmonii mają pozytywnie odbierać sprawdzanie unijnych certyfikatów Covid.

„Warto dodać, iż po rozmowach z melomanami uczestniczącymi dotychczas w naszych wydarzeniach, zauważamy pozytywny odbiór działania, jakim jest sprawdzanie posiadania Unijnego Zaświadczenia COVID” – podkreśla Dorota Serwa.

Jednocześnie dyrektor Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza przypomina, że działania instytucji opierają się jedynie na „zasadzie dobrowolnego okazania dokumentu, a nie jego rzeczywistej weryfikacji”.