Mieszkańcy Szczecina na niepokojące wieści płynące z Pioniera zareagowali błyskawicznie. Z pomocą przychodzi również miasto, które ma pomysł, jak wspomóc działalność tak ważnego miejsca w naszym mieście.

 

Kilka tygodni temu szczecinianami wstrząsnęła informacja o tym, że najstarsze kino świata – wizytówka naszego miasta – zawiesza swoją działalność. Od razu ruszyła zbiórka pieniędzy na utrzymanie kina i dzięki temu, po zaledwie kilku dniach, właściciele ogłosili ponowne otwarcie. Jednak sytuacja instytucji kultury nie wygląda najlepiej. Jak podkreślał podczas wtorkowego programu „Studio wSzczecinie.pl” Krzysztof Soska, zastępca prezydenta miasta, teatry, filharmonie, domy kultury stają na głowie, by dostosować się do obecnych realiów.

– Chociażby rozmowa z panem Miśkiewiczem z Kina Pionier, on potwierdza, że choć ma teraz obostrzenie 25% sali, to on nawet tych biletów nie jest w stanie sprzedać, bo ludzie po prostu się pozamykali w domach i przestali chodzić do kina, bo się boją. Myślę, że powoli obowiązkiem patriotycznym staje się pójście do kina, restauracji. Na pewno tam nie ma tłoków, bo w przeciwnym razie – jak się skończy pandemia – tych miejsc już może nie być na mapie Szczecina – komentował Soska.

By wspomóc tak istotne dla miasta miejsce jak Pionier, oferowana przez władze pomoc ma składać się z działań na dwóch frontach. – Wspólnie w partnerstwie z Pionierem i Officyną, która jest realizatorem Szczecin Film Festival, chcemy zrealizować cykl pokazów studyjnych. Zrobimy kino dyskusyjne; myślę, że zwłaszcza starsze pokolenie internautów wie, z czym się to je. A ponieważ Kino Pionier jest atrakcją turystyczną Szczecina, to myślimy nad specjalnymi projekcjami dla turystów, także zagranicznych, pokazy dotyczące historii Szczecina, które wpisywałyby się w marszrutę turystów, którzy przyjeżdżają do naszego miasta – zapowiadał Soska.