Kiedy 20 lat temu założyli firmę, w szkołach była zielona tablica, bezpyłowa już kreda i rzutnik. Teraz dzieci odkrywają nowe perspektywy i to dzięki ich aplikacjom. „Kiedy biorą do ręki nasz świetlny pisak, mogą rysować, kreować i kolorować swój własny świat” – mówi Beata Borysiewicz, współzałożycielka firmy Mentor, która od lat rozwija interaktywne technologie i jest przedstawicielem małych firm z Pomorza Zachodniego.

 

Początki Mentora sięgają 2001 roku, kiedy to Beata Borysiewicz i Zdzisław Sabat postanowili założyć własną działalność. Wówczas wynajęli biuro z jednym biurkiem i rozpoczęli przygodę z produkcją multimediów dla szkół.

– Głównie skupiliśmy się na projekcie i wykonaniu pracowni językowych, które miały być wsparciem uczniów i nauczycieli w nauce języków obcych – opowiada Beata Borysiewicz. – Zdzisław z zamiłowania jest elektrykiem. Lubi majsterkować i wymyślać pożyteczne rzeczy.

Odcięci od rozpraszaczy i zewnętrznych dźwięków

Pracownie pomocne są szczególnie w szkołach państwowych, gdzie liczba uczniów przewyższa 20 osób na lekcjach. Dzięki nim nauczyciel może dzielić uczniów na pary lub grupy konwersacyjne. Uczniowie słyszą się tylko w słuchawkach, są odcięci od zewnętrznych dźwięków i rozpraszaczy. Nie przeszkadzają sobie i nie są wystawieni na publiczną ocenę dzięki czemu chętniej uczestniczą w zajęciach.

W portfolio Mentora znajduje się wiele produktów, a firma posiada szeroki wachlarz rozwiązań interaktywnych pod własną marką myBoard. Jednak jej założycielom brakowało jeszcze jednej przestrzeni, którą mogliby zająć.

– Dlatego kilka lat temu z entuzjazmem przyjęliśmy pomysł wdrożenia interaktywnej podłogi wspólnie z naszym partnerem biznesowym – opowiada Beata Borysiewicz. – SmartFloor odkrywa przed dziećmi nowe perspektywy.

Rewolucja w edukacji interaktywnej

SmartFloor to jedyna na rynku podłoga interaktywna, która pozwala sterować obrazem za pomocą ruchu, specjalnego pisaka świetlnego i robota interaktywnego. To zbiór angażujących historii do zabawy i nauki, gier logicznych, zadań z programowania i łamigłówek.

– Dzieci mogą uaktywnić swoje talenty, uruchomić wyobraźnię, zbudować własne środowisko. Budują swoją śmiałość, współpracują bądź rywalizują – opowiada Beata Borysiewicz.

– Starsze dzieci zazwyczaj bawią się w aplikacji „zapal żarówki”. Młodsi lubią pakiet „Mali odkrywcy”, gdzie mają pękające balony, mogą biegać po oceanie albo rozwiązywać quizy. To sprawia im najwięcej radości – dodaje Sebastian Rorbach, Product Manager.

SmartFloor posiada statyw mobilny, który pozwala ją swobodnie przenosić, a regulacja umożliwia dostosowanie obrazu do dostępnej powierzchni. Obraz z projektora wyświetlany jest na podłodze, program odczytuje ruchy, a oświetlacz podczerwieni pozwala wychwycić ruch świetlnych pisaków.

– Pierwszy model SmartFloor zamontowaliśmy w 2018 roku. To czteroletni produkt, ale bardzo bogaty i zarazem to jedno z najciekawszych rozwiązań na rynku. Nowością jest możliwość sterowania aplikacjami z poziomu smartphone’a. To bardzo wygodne rozwiązanie dla nauczycieli – zapewnia Beata Borysiewicz.

Systemy nie tylko dla najmłodszych

Poza szkolnymi pracowniami na wyróżnienie zasługuje także system opracowany dla uczelni filologicznych kształcących tłumaczy. To Audytor LAB, czyli rozwiązanie symulujące rzeczywiste warunki panujące na wielojęzycznej konferencji.

– Praca tłumacza symultanicznego jest odpowiedzialna i dynamiczna, wymaga ponadprzeciętnej organizacji i zdolności pracy pod presją. Nasz system wspiera studentów w przygotowaniu się do tego zawodu. To unikalne rozwiązanie w Polsce i Europie – podkreśla współzałożycielka Mentora.

Mentor za swoje wynalazki otrzymał już wiele nagród. W ostatnim czasie firmie przyznano główną nagrodę w konkursie Dobra Firma, organizowanym przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.