Zalane ulice, brak przejazdu w wielu miejscach, powalone drzewa – Szczecin po raz kolejny musi mierzyć się ze skutkami ulewnej burzy z piorunami, która rozpoczęła się po godzinie 14 i ma potrwać aż do wieczora. „Szczecin stał się Wenecją” – informują nas mieszkańcy.

 

AKTUALIZACJA GODZ. 16

Samochody płyną po ulicach Jana z Kolna, Derdowskiego, Krasińskiego, Metalowej, Cyryla i Metodego, Samosierry a także po al. Powstańców Wielkopolskich. Mieszkańcy informują także o niemożliwym wjeździe na Wyspę Pucką oraz o zalanej Kaskadzie.

– Spodziewaliśmy się, że będzie taka burza. Na Derdowskiego długo robiliśmy odcinek kanalizacji, a tydzień temu wyczyściliśmy całość. Pomimo tego, ulica była chwilowo zalana. Podobnie jest na skrzyżowaniu ulic 1 Maja i Cyryla Metodego. Napływ wody był bardzo duży. To wszystko ma charakter chwilowy. Przestało nawalnie padać i sytuacja wraca do normy” – poinformował portal wSzczecinie.pl Tomasz Makowski, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. 

Czytelnicy informują, że na ulicy Kruczej studzienki „wystrzeliły” pod koła przejeżdżających samochodów. Pracownicy ZWiK pracują w podwójnych obsadach. – Mamy zgłoszenia o zalanych piwnicach i posesjach. Tam, gdzie możemy, to działamy. Nasi ludzie będą pracować do wieczora - dodaje Makowski.

Woda wdarła się także do Kaskady. Sytuacja jest już opanowana.

– Instalacja deszczowa w naszym mieście jest jaka jest. Jeśli są mocne opady jak dzisiaj, to nie nadąża z odprowadzaniem. U nas wypłynęło trochę wody na pasaż na poziomach „0” i „-1”. Na tę chwilę nie ma żadnych szkód u najemców. Sklepy były cały czas otwarte, chociaż przez wodę nie można było wejść do trzech lokali – mówi Norbert Fijałkowski, dyrektor Centrum Handlowego Galeria Kaskada.

 

 

 

Przed południem mieszkańcy Szczecina otrzymali ALERT RCB o treści „Dziś i w nocy burze z gradem i silny, porywisty wiatr. Możliwe przerwy w dostawie prądu. Zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr”. Po godzinie 14 zaczęła się burza.

„Nie mogę dodzwonić się na taksówkę. Stoję na przystanku i od kilkunastu minut czekam na tramwaj. Razem ze mną jest kilkanaście osób. Stoimy tak pod wiatą przystankową i czekamy aż przestanie padać. Na razie się nie zanosi”. „Cały Szczecin stoi. Na Struga się topi. W Przecławiu i Podjuchach korki” – informują mieszkańcy. „Cały Szczecin jest jedną Wenecją”.

 

„Stoimy na Firlika, przy Torze Kolarskim, Lesie Arkońskim. Powodem są zalane torowisko i konary na jezdniach. Trudno wszystko wymienić, wszystko się zmienia” – informuje nas Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowa ZDiTM. „Służby będą na bieżąco usuwać skutki nawałnicy, a dyspozytorzy nadzoru ruchu robią wszystko, żeby kursowała komunikacja zastępcza”. Sytuacja jest jednak niezwykle trudna i dynamiczna, a dodzwonienie się do Centrali Ruchu może trwać dłużej”.

 

W wyniku ulewnej burzy wiele ulic zostało zalanych. Kierowcy informują o problemach na al. Powstańców Wielkopolskich oraz ulicach Struga, Dąbrowskiego, 26 Kwietnia. Woda zbiera się też na jezdni przy ul. Batalionów Chłopskich. Obecnie utrudniony jest wjazd na Trasę Zamkową od strony Wałów Chrobrego. Nieprzejezdna jest ulica Chopina.

Ręce pełne roboty mają strażacy. „Mamy około 50 zgłoszeń. Woda zbiera się w piwnicach budynków mieszkalnych. Nie mamy informacji o osobach poszkodowanych. Interweniujemy. Deszcz pomału przechodzi i liczymy na to, że studzienki kanalizacyjne spokojnie odbiorą tę wodę” – informuje Franciszek Goliński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.