Zagrali po raz pierwszy w Polsce i to właśnie u nas ! Na scenie szczecińskiej Filharmonii zaprezentował się Emerson String Quartet, który rozpoczął tym, wczorajszym koncertem, krótką trasę po naszym kraju.

 Ten kwartet smyczkowy rezydujący w  Noweym Jorku nazwę przyjął  od  nazwiska amerykańskiego poety i  filozofa - Ralpha Waldo Emersona czyli twórcy słynnego "Waldena". Ich repertuar obejmuje dzieła bardzo wielu kompozytorów - od Bartoka do Czajkowskiego czy Brittena. Szczeciński koncert  grupy został zorganizowany  w ramach wydarzeń towarzyszących 18. Wielkanocnemu Festiwalowi Ludwiga van Beethovena, a pierwszy utwór jaki tego wieczoru wykonali Eugene Drucker   (skrzypce), Philip Setzer (skrzypce), Lawrence Dutton (altówka) i Paul Watkins (wiolonczela), był  dziełem tego genialnego kompozytora. Był nim intensywny emocjonalnie i bardzo wymagający Kwartet Smyczkowy F-dur, op. 59 nr 1.
 
Po prezentacji tej kompozycji, uznawanej przez samego autora za epokową, muzycy przedstawili Kwartet smyczkowy f-moll op.80 czyli ostatnie dzieło  Felixa Mendelssona-Bartholdy`ego, który zmarł  niedługo po jego stworzeniu, w 1847 roku. Krytycy, dosztrzegli w nim zapowiedź przełomu w dokonaniach tego kompozytora i złożona struktura tego utworu jest niewątpliwie odzwierciedleniem wzmożonej inwencji twórcy w tamtym czasie. Dla ESQ wykonanie tego dzieła, było możliwością pokazania wszechstronnych umiejętności poszczególnych instrumentalistów, a imponujący finał był jednym z  najlepszych fragmentów całego wieczoru.
 
Kwartet smyczkowy d-moll Nr 14 D 810 "Śmierć i dziewczyna" Franza Schuberta wypełnił niemalże całą drugą część koncertu. Była to niezwykle efektowna interpretacja utworu, wykorzystanego wielokrotnie przez twórców filmowych (m.in. przez Romana Polańskiego, który zapożyczył sobie od niego także tytuł swego obrazu). Po tej wysmakowanej, precyzyjnej w każdym szczególe uczcie melodycznej, panowie zeszli ze sceny, ale oczywiście publiczność nie pozwoliła im opuścić jej na dobre. Wywoływani długimi brawami powrócili przed swoje pulpity by zagrać jeszcze utwór Józefa Haydna, którym pożegnali się  z widzami  
 
Muzycy  Emerson String Quartet w dalszej częśći podróży koncertowej po Polsce zagrają  jeszcze w Gdańsku i w Warszawie. Mam nadzieję, że zobaczymy ich jeszcze kiedyś w Szczecinie, już w nowym budynku Filharmonii. Wczorajszy występ dowiódł bezsprzecznie, że liczne nagrody jakimi kwartet jest honorowany za swe dokonania, są w pełni zasłużone. Po zakończeniu występu
podpisywali jeszcze płyty i rozmawiali z widzami.