Na Pomorzu Zachodnim można poczuć się jak w górach – udowadnia to Zielona Dolina i zaprasza na spływy kajakowe Krępielą. „Płyniemy przez obszar Natura 2000, mijamy powalone drzewa i konary, a za chwilę mamy tamę bobrów” – opowiada Grzegorz Ławniczak.

 

Rodzina Ławniczak turystyką kajakową zajmuje się od 2015 roku. Mają także pole biwakowe, gdzie organizują imprezy integracyjne oraz Agrodolinkę w Gogolewie, w której prowadzą warsztaty dla najmłodszych.

Zaliczana do rzek górskich

– Byłem dzieckiem wody, pływałem w basenach i na jachtach żaglowych. Z kuzynem prowadziliśmy wypożyczalnię kajaków na jeziorze Miedwie. Potem pojawiła się okazja na rozwinięcie działalności i o to jesteśmy – śmieje się Grzegorz Ławniczak.

Zielona Dolina oferuje spływy kajakowe Krępielą, która zaliczana jest do rzek górskich. Swój początek bierze w jeziorze Chociwel oraz jest prawym dopływem Iny o długości około 70 km. Tworzy malownicze meandry, a jej najpiękniejszy odcinek płynie przez Dolinę Krąpieli.

Zapomnieć o pędzie dnia codziennego

– Nie ma innych kajakarzy ani wyścigów. Jesteśmy jedyną firmą, która obsługuje ten rejon. Stąd też pochodzimy, wychowaliśmy się na tej rzece. To było naszym marzeniem, aby pokazać jej urok i wprowadzić kajaki – podkreśla Mariusz Ławniczak.

– Nasi klienci mogą zapomnieć o pędzie dnia codziennego. Nie ma tutaj hałasu silników, możemy płynąć wolniej, szybciej. Wszystko zależy od naszej inwencji twórczej – dodaje Grzegorz. – Dzięki temu, że płyniemy w ciszy możemy dostrzec uroki natury, w tym bardzo rzadko spotykane zwierzęta jak zimorodki.

Odcinki zarówno ekstremalne, jak i familijne

Trudno wskazać poziom trudności kajakowej trasy. Jak tłumaczy Mariusz Ławniczak, każdy odcinek to inne wyzwania. Głębokość rzeki zależy od obszaru, przez który przepływa – miejscami waha się od 0,5 m latem do 3 m zimą w najgłębszych dołkach.

– Są odcinki ekstremalne, dedykowane tym, którzy szukają adrenaliny. Ale są też takie, które są idealne do zabaw z najmłodszymi. W tym roku mieliśmy klientów z 2,5 letnimi dziećmi – opowiada. – Na tych odcinkach bardzo często nie ma zasięgu w telefonie, totalnie odcinamy się od świata. Mamy piękną naturę, jest cicho, spokojnie i z daleka od ludzi. v – Największym wyzwaniem są przeszkody – dodaje Alicja Ławniczak. – Nie możemy ingerować w ich stan. Jeśli jakieś drzewo się przewróci, to musi tak zostać.

Zielona Dolina prowadzi profil w mediach społecznościowych, gdzie niezdecydowani mogą zobaczyć dlaczego warto wybrać się na spływ kajakowy Krępielą. https://www.facebook.com/zielonastargard