Za nami pierwszy pokaz iluminacji Morskiego Centrum Nauki. W piątek wieczorem tłum mieszkańców zebrał się na bulwarach, aby obejrzeć świetlny pokaz w nadodrzańskim anturażu. „Ta iluminacja pokazuje nie tylko piękno architektury, ale i otoczenia. Dodatkowo, to tanie i ekonomiczne rozwiązanie” – zapewnia marszałek Olgierd Geblewicz.

 

Przypomnijmy, że pierwszy pokaz iluminacji miał się odbyć na początku kwietnia, ale został odwołany. Powodem były problemy pogodowe, które zbiegły się w czasie z pierwotnym terminem świetlnego wydarzenia.

„Iluminacja, która pokazuje piękno architektury i otoczenia”

Na szczęście udało się zrealizować drugi termin. W piątek wieczorem mieszkańcy Szczecina zebrali się na bulwarze Chrobrego i Trasie Zamkowej, bowiem to właśnie z tych miejsc był najlepszy widok, aby obejrzeć pokaz. Przypomnijmy, że o przeznaczeniu dodatkowych pieniędzy na iluminację Morskiego Centrum Nauki zdecydował marszałek Olgierd Geblewicz.

– Morskie Centrum Nauki już na stałe wpisało się w panoramę Szczecina. Można powiedzieć, że statek zakotwiczył na Łasztowni. Natomiast ta iluminacja pokazuje nie tylko piękno tej architektury, ale i otoczenia – mówi marszałek Olgierd Geblewicz. – Będzie na pewno wspaniale odbijała się w Odrze i przykuwała uwagę. Podobnie jak dzisiaj robią to dźwigozaury.

Nieograniczone możliwości tworzenia świetlnych pokazów

System oświetlenia fasady budynku Morskiego Centrum Nauki w Szczecinie oparto na różnej długości oprawach oświetleniowych wykonanych w technologii LED. Soczewkowe układy optyczne dobrane są indywidualne do mocy, lokalizacji oraz rozmiaru opraw.

W iluminacji zostało wykorzystanych aż 16 tysięcy diod, co daje nieograniczone możliwości tworzenia świetlnych pokazów. Jednocześnie marszałek Geblewicz uspokaja. – Ten obiekt został wykonany w najwyższych standardach ochrony środowiska, a więc również w kwestii zużycia energii. Godzina oświetlenia tego gmachu to koszt 20 złotych.

„Razem z dźwigozaurami tworzą zgrany duet”

„Bardzo mi się podoba ta iluminacja. Przyznam, że obawiałam się efektu końcowego, ale nie zawiodłam się”. „Morskie Centrum Nauki zdecydowanie najlepiej wygląda właśnie w tym wydaniu”. „Szczecin nie potrzebuje już żadnych fajerwerek”. „Razem z dźwigozaurami tworzą zgrany zespół” – to tylko niektóre komentarze mieszkańców z piątkowej premiery.

Dodatkowo iluminacje Morskiego Centrum Nauki zostały zsynchronizowane ze światłami dźwigozaurów. Tym samym będą wspólnie każdego wieczoru oświetlać Łasztownię przez trzy godziny.