Szczecin w czerwonej strefie oznacza, że od poniedziałku na tryb nauczania zdalnego przechodzą szkoły ponadpodstawowe oraz klasy 4-8 szkół podstawowych. Czy za tydzień spotka to również inne roczniki?

 

O tym, że szkoły w Szczecinie są gotowe do przejścia na zdalny tryb nauczania zapewnia Lidia Rogaś, Dyrektor Wydziału Oświaty UM. Jak mówi, nauczyciele są gotowi, korzystają z programów do nauki online. Dyrektorzy w ubiegłym roku szkolnym już to przerobili, dzięki czemu mają wypracowane standardy.

– Jako sukces mogę podać, że dzieci, które wypadły z systemu w ogóle to tylko 0,06% szczecińskich uczniów. Były to osoby, które wcześniej nie realizowały obowiązku szkolnego z innych przyczyn, tak że na pewno nie było to spowodowane brakiem dostępu do komputerów. Jesteśmy gotowi, jeżeli chodzi o sprzęt – zapewnia Rogaś.

Jak uczniowie odnajdą się w nowej sytuacji?

– Myślę, że starsze dzieci powinny sobie poradzić. Chciałabym wystosować apel do rodziców tych dzieci najmłodszych: miejscami, gdzie może być trudno zachować dyscyplinę i reżim sanitarny będą na pewno grupy przedszkolne i świetlice w szkołach podstawowych. Jeżeli macie możliwość zapewnienia opieki swoim dzieciom bez narażania np. dziadków na kontakt, bardzo bym prosiła, żeby maksymalnie ograniczyć czas pobytu w grupie przedszkolnej, w świetlicy swojego dziecka. To są małe dzieci, którym trudno wytłumaczyć, żeby nie bawiły się wspólnymi zabawkami, żeby się nie witały, przytulały, kontaktowały się ze sobą – apeluje dyrektor Rogaś. – Bardzo proszę, żeby czas pobytu ograniczyć do minimum, aby uniknąć ewentualnego zarażenia dziecka. Rozsądek będzie najważniejszy.

Dyrektor wyraziła również nadzieję, że w większości przypadków rodzice z dużym zrozumieniem przyjmą zaistniałą sytuację, która ma przecież chronić ich dzieci.

Jak wygląda przyszłość uczniów klas 1-3 szkół podstawowych? Czy czeka ich taki sam los, jak ich starszych kolegów? – Myślę, że wyłączenie z udziału w lekcjach w szkole sporej grupy uczniów spowoduje, że troszeczkę zatrzyma się ogromna fala zachorowań i nie będzie konieczności zamykania tych placówek – komentuje Rogaś. – Apeluję o rozsądek. Jeżeli możecie zapewnić opiekę bez narażania osób trzecich, bardzo proszę to zrobić.