Marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz poinformował o 20 tonach wyłowionych z Odry śniętych ryb. W sobotę w Szczecinie odbyło się spotkanie samorządowców, a dzisiaj w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w towarzystwie ministra infrastruktury oraz przedstawicieli władz niemieckich informowała o planowanych działaniach rządu RP w sprawie katastrofy ekologicznej na Odrze.

 

Minister klimatu i środowiska: „Podjęliśmy decyzję, że część próbek będzie wysyłana do zagranicznych laboratoriów”

Śnięte ryby w naszym regionie są od dwóch dni wyławiane przede wszystkim w okolicach Widuchowej, Krajnika Dolnego oraz nabrzeży powiatu gryfińskiego. Jaka ilość? Trudno jednoznacznie ocenić. Mowa o przynajmniej kilkunastu tonach. Nie wiadomo także, jaka część ryb pochodzi z innych regionów i po prostu spłynęła z nurtem rzeki, a jaka padła w zachodniopomorskich wodach.

Głos minister klimatu i środowiska był bardzo oczekiwany. Dodajmy, że konferencja prasowa w urzędzie wojewódzkim opóźniła się o ponad dwie godziny.

– Była to nasza druga rozmowa w sprawie kryzysu na Odrze, pierwsza odbyła się w trybie online. Podsumowaliśmy nasze podjęte działania i przedstawiliśmy wyniki i wnioski z już dokonanych analiz. Na poziomie wojewódzkim funkcjonują sztaby kryzysowe, a premier Mateusz Morawiecki powołał sztab na poziomie krajowym. Pracują także grupy robocze – mówiła minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. – Naszym celem na dzisiaj jest zniwelowanie negatywnych skutków kryzysu na Odrze. Prowadzimy prace nad identyfikacją źródła skażenia – dodała minister Moskwa, zaznaczając:

– Podjęliśmy decyzję, że część próbek będzie wysyłana do zagranicznych laboratoriów. Badania nie potwierdziły obecności substancji toksycznych. Jednocześnie prowadzimy badania ryb pod kątem obecności metali ciężkich. Nie stwierdzono ich w pobranych próbkach. Poszukujemy ok. 300 potencjalnych wskaźników skażenia.

Minister Moskwa zapowiedziała również, że dokonywane będą kompleksowe sekcje martwych ryb z dodatkową analizą ich zachowania, zwłaszcza w tej ostatniej fazie tuż przed śnięciem.

Minister z Niemiec: „Katastrofa na niespotykaną skalę. Jestem wstrząśnięta”

Przedstawiciele strony rządowej zapewnili o całodobowej pracy i dyspozycyjności instytucji zajmujących się ochroną Odry. W regionie przygotowano zapory, które mają zatrzymać śnięte ryby płynące w dół rzeki. Minister Moskwa dodała, że to „doskonały pomysł” wzorcowo wprowadzony w regionie.

– Mamy do czynienia z niespotykaną katastrofą w środowisku naturalnym. Trudno ocenić jej wpływ na system ekologiczny. To będzie trwało miesiące, a nawet lata. Chodzi o to, by zminimalizować szkody wynikające z katastrofy i zapobiec dalszej ekspansji szkód. Musimy także usprawnić przepływ informacji – mówiła w Szczecinie Steffi Lemke, federalna minister środowiska, ochrony przyrody, bezpieczeństwa jądrowego i ochrony konsumentów. – Jestem wstrząśnięta tym, co się zdarzyło – dodała niemiecka minister.

Przed konferencją prasową przed siedzibą Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego odbyła się pikieta obrońców rzeki. Protestowała Nowa Lewica Zachodniopomorskie i Razem Szczecin.