Początki były skromne. Pula nagród wynosiła 25 tys. dolarów, a Szczecin był jednym z czterech miast, w których rozgrywano turniejowe spotkania. Tak było w 1993 roku, a teraz Pekao Szczecin Open jest już 25-latkiem i od 11 września startuje jubileuszowa edycja tego tenisowego święta. Zanim kibice zasiądą na trybunach turniejowych kortów, warto przypomnieć sobie niektóre fakty z historii tych zawodów.

Satelitarny wstęp
W początkowej fazie impreza nosiła nazwę Pomorski Bank Kredytowy Satellite Open i była cyklem meczów oprócz Szczecina organizowanym przez Olsztyn, Sopot i Gdańsk. 25 lipca 1993 roku w finale imprezy, rozegranym w naszym mieście, triumfował Bartłomiej Dąbrowski (otrzymał około 800 dolarów). Co ciekawe tego dnia jedyny raz w historii turnieju rozegrano mecz poza kortami przy al. Wojska Polskiego, które od początku były stałym miejscem zwodów. Z powodu dużych opadów deszczu, to jedno spotkanie przeniesiono bowiem na teren przy ul. Chopina.

Pierwszy triumfator z Wenezueli
Od  1996 roku zawody zmieniły formułę. Turniej  stał się  challengerem i rozegrany został pod nazwą Pomorski Bank Kredytowy Open. Otrzymał  rangę 75 tysięcy dolarów (rok później kwota ta została podwojona). W pierwszym, samodzielnym, szczecińskim wydaniu imprezy najlepszym zawodnikiem okazał się Wenezeulczyk, Jimmy Szymański, który w finale wygrał trzysetowy pojedynek z Portugalczykiem Marquesem. W grze podwójnej pierwsze miejsce osiągnęła para Tom Vanhoudt z Niemiec i Fernon Wibier z Holandii.

Nigdy nie wygrał  Hiszpan
W dalszej historii turnieju odnotowano zwycięstwa zawodników z Rumunii, Argentyny, Portugalii, Francji, Australii, Czech, Chile, Rosji, Szwecji, Włoch, a nawet z Maroka (Janus Al-Ajnawi z tego kraju był najlepszy w grze singlowej w 1998 roku). Nigdy natomiast nie wygrał żaden reprezentant Hiszpanii, mimo że do finału zawodnicy z tego państwa docierali już siedmiokrotnie.

Grają też artyści
Siódma edycja przyniosła zmianę nazwy na Pekao Open i wtedy też rozegrany został pierwszy raz Turniej Aktorów Emax Cup. Wzięli w nim udział m.in.: Piotr Gąsowski, Jerzy Zelnik i Robert Rozmus. Ten ostatni zawody wygrał. Od tego czasu artyści, nie tylko znani z filmów, ale również muzycy czy satyrycy co roku rywalizują w Szczecinie między sobą na korcie. Bardzo częstym gościem tych zawodów jest na przykład Urszula Dudziak.

Polacy też wygrywali
W historii challangera nie zdarzyło się jeszcze, by w singlu wygrał w Szczecinie Polak, ale nasi byli kilka razy pierwsi w grze deblowej. Dwukrotnie udało się to duetowi Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.

Także muzyka

Od  1996 roku zawodom sportowym towarzyszy także „dodatek” muzyczny. Jako pierwsi (na korcie centralnym) wystąpili muzycy Boba Jazz Band, a w kolejnych edycjach to wydarzenie „rozrosło się” w festiwal, na którym zobaczyć było można np. Ewę Bem, Kapelę ze Wsi Warszawa, Grzegorza Turnaua, Renatę Przemyk czy Billy Gibsona. Muzycy grają w namiocie festiwalowym, a wstęp na ich koncerty jest bezpłatny.

Ranga wzrosła

Od tego roku ranga turnieju wzrosła do 175 000 dolarów (150 tysięcy dolarów w puli nagród + hospitality, co oznacza bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie dla zawodników). Impreza została też uhonorowana tytułem najlepszego challengera na świecie (po raz kolejny w swej historii). Jej głównymi mecenasami są nadal Bank Pekao SA oraz Miasto Szczecin. Dyrektorem turnieju jest Krzysztof Bobala, człowiek, który z tą imprezą związany jest od początku, a bez którego trudno ją sobie wyobrazić...

W ubiegłym roku mecze oglądało około 25 tysięcy widzów. Jak będzie teraz? Bilety i karnety na mecze Pekao Szczecin Open 2017 (11-17 wreśnia) można nabyć na stronie Abilet.pl. Ulgowe ceny przysługują dzieciom, młodzieży szkolnej i studentom (za okazaniem ważnej legitymacji) oraz emerytom i rencistom. Dzieci do lat 7 mają wstęp wolny (nie jest jednak zagwarantowane miejsce siedzące).

AUTOR: RADI